Świat Marty W.

15 grudnia 2009

Kilka słów o sobie i o blogu

Filed under: Ab ovo — swiatmartyw @ 6:10 pm

Piszę pamiętnik odkąd skończyłam 10 lat. Pierwsze wpisy obfitowały w ścinające krew w żyłach historie typu: „Dzisiaj jest najgorszy dzień w moim życiu, dostałam czwórkę ze środowiska!” W miarę jak przybywało mi oleju w głowie, wpisy robiły się coraz dłuższe i mądrzejsze, jednak przez wiele, wiele lat przeważał w nich skrajny pesymizm – cytaty z „Piekła” Dantego, mroczne wiersze przekopiowane z „Kwiatów zła”, streszczenia lub własne wersje opowiadań Stephena Kinga, opisy, a nawet wykresy (!) moich wahań nastrojów. Nie wiem, skąd to się brało, przecież większość czytelników tego bloga mnie zna i wie, że zawsze byłam wesoła i tryskałam optymizmem. Wydaje mi się, że na siłę chciałam stworzyć moje mroczne, tajemnicze „ja”, którego tak naprawdę ani krzty we mnie nie ma. Ot, głupota wieku dorastania. Tym niemniej wpisy te nie są złe pod względem lingwistycznym, może kiedyś się nimi podzielę.

Blog powstał dlatego, że mam mnóstwo przemyśleń na różne tematy oraz mnóstwo rzeczy do opisania – zbyt wiele, aby zarzucać Was mailami. Nie chcę przerostu formy nad treścią, dlatego jest prosto, bez ozdób, kolorów, wymyślnych rozwiązań formatingowych. Zapraszam do komentowania, mam nadzieję, że Wasze reacje będą równie ciepłe jak dotychczas.

Jeśli blog Wam się spodoba, możecie oczywiście powiedzieć o nim znajomym – tym niemniej proszę o nieujawnianie mojej tożsamości, wystarczy, że powiecie „koleżanka fajnie pisze”  :) Nie będzie zdjęć, nie będzie zbyt osobistych informacji. Internet jest niebezpiecznym narzędziem, nie chciałabym, żeby obce osoby wiedziały o mnie zbyt wiele – bo po co?

Pierwotnie miałam zamiar przekopiować wszystkie maile wysłane do całkiem sporego grona znajomych od 2007 r. i tym samym utworzyć całkiem obszerną kronikę mojego zwariowanego życia. Pomysł upadł z prostego powodu – lenistwo patentowane. Nie chce mi się i już. Poza tym to już nie ja, te Karaiby to już nie ja, ta Azja to już nie ja, ja to tu i teraz, czyli zapyziałe miasteczko w Anglii :)

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i zapraszam do czytania

Marta

Reklamy

Blog na WordPress.com.