Świat Marty W.

24 kwietnia 2012

Uwaga, idioci na drodze

Filed under: kwiecień 2012 — swiatmartyw @ 7:43 pm

Taki znak powinien znajdować się na angielskich autostradach przynajmniej co kilka kilometrów. Nigdy nie prowadziłam samochodu w Polsce, więc nie potrafię porównać stopnia zidiocenia, ale wierzcie mi, wielu angielskich kierowców dostaje za kierownicą małpiego rozumu (wyrażenie to uważam za obrazę dla małp).

  • Idiota typu „Mam Duży i Drogi Samochód, Więc Cała Autostrada Należy Do Mnie”

Taki idiota zmienia pasy z częstotliwością co 10 sekund, oczywiście nie włączając kierunkowskazu, bo po co, a gdy wreszcie dorwie się do pasa szybkiego ruchu, pędzi po nim z tak zawrotną szybkością, że mijane samochody wpadają w rezonans. Gdy zdarzyło mi się to po raz pierwszy, pomyślałam, że jestem świadkiem…  trzęsienia ziemi ;) Cały samochód zaczął się trząść, a szyby wibrować z nieco złowieszczym piskiem.

Idiota taki nie wpuszcza nikogo na pas szybkiego ruchu, bo przecież musiałby zwolnić (jako że inni mogą nie mieć tendencji samobójczych), więc od razu zaczyna migać długimi światłami i trąbić, nawet jeśli znajduje się kilka dobrych mil za mną. Jedyna pociecha w tym, że jeśli kamery złapią idiotę na przekroczeniu 100 mil na godzinę (160 km), automatycznie zostaje mu zabrane prawo jazdy. Na to liczę.

  • Idiota typu „Nie Umiem Wyprzedzać, Więc Popatrzę Sobie, Co Słychać u Innych”

Wyprzedza mnie taki i nie chce mu się dokończyć manewru, więc jedzie równo ze mną na sąsiednim pasie i patrzy mi do samochodu, zamiast na drogę. Czasami nawet macha, gdy przelotnie się na niego spojrzę ze strachem pomieszanym z politowaniem.

  • Idiota typu „Wyprzedziłem, Więc Już Mnie Nic Nie Obchodzi”

Wyprzedza mnie taki, wjeżdża na mój pas kilka metrów przed maską i zaczyna gwałtownie hamować, bo zdał sobie sprawę, że się był zagalopował, a kamer wokół mnóstwo (czy wszystkie działają to inna sprawa, ale lepiej nie ryzykować). Wbijam się w hamulec, bo jeśli bym w niego wjechała, to byłaby moja wina, choćby nie wiem co. Zawsze wina tego z tyłu, że niby nie zachował odpowiedniej odległości. Ale co zrobić, jeśli idiota nie potrafi ocenić mojej szybkości i dzielącego nas dystansu? Choć między Bogiem a prawdą, gdybym w niego wjechała przy mojej normalnej autostradowej szybkości 120 km/h, to nie byłoby ani mnie, ani jego i nie miałby się kto policji tłumaczyć.

  • Idiota typu „Mnie Chcesz Wyprzedzić, MNIE?? A Właśnie, Że Nie Wyprzedzisz!!”

Wlecze się taki, więc wyprzedzam i…. urażona duma nie pozwala mu na taką zniewagę. Pół biedy, jeśli przyspiesza i znika w sinej dali, gorzej, jeśli decyduje się jechać na równi ze mną, żeby przypadkiem mnie na swój pas nie wpuścić. Dzisiaj rano miałam taką własnie sytuację – pan w wypasionym Audi poczuł, że rzuciłam mu rękawicę i po jego trupie, nie wpuści, choćby nie wiem co! Zwalniam, żeby w takim razie z powrotem wskoczyć za niego, skoro tak przyspieszył, a on… też zwalnia i znajdujemy się w punkcie wyjścia. Specyficzny Typ Idioty. W końcu nie wytrzymałam i docisnęłam gaz, żeby wreszcie się go pozbyć. Oby żadna kamera tego nie uchwyciła.

  • Idiota typu „A Co To Jest Pas Szybkiego Ruchu?”

Wlecze się taki jak ślimak, a że wyprzedzić niby nie wolno, za nim wlecze się cała kawalkada. Czasem ktoś zatrąbi, ale przeważnie wleczemy się w pełnej nienawiści ciszy. Wreszcie ktoś nie wytrzyma i wyprzedzi, a za nim inni, mając nadzieję, że kamera tego nie widziała.

  • Idiota typu „Będę Palił Głupa, Może Uda Mi Się Wepchnąć”

Angielskie autostrady są naprawdę bardzo dobrze oznakowane, wręcz jak dla… idiotów. Zwężenie autostrady za 3 mile, przesuń się na lewy pas. Zwężenie autostrady za 2 mile… za 1 milę… za 700 jardów… za 500 jardów… za 300 jardów… za 100 jardów… i nagle z prawej strony pojawia się kilka samochodów rozpaczliwie usiłujących się dostać na lewy, czyli mój, pas, bo ich kończy się np. robotami drogowymi. Wrzucają kierunkowskaz albo i nie, i wpychają się przede mnie, choć już od dawna wiedzieli, że jest zwężenie. No ale przecież zaoszczędzili minutę, opłacało się!

To samo odnosi się do idiotów na rondach. Rodzajów rond jest wiele i przyznam, że niektóre są skomplikowane (np. dość znane na południu „Magic Roundabout”, na którym byłam tylko raz, ale łaska boska, prowadził Simon. Pięć rond połączonych razem i ni cholerę nie wiadomo, kto ma pierwszeństwo), ale na żadnym z prawego pasa nie można skręcić w lewo… Jedzie taki prawym, bo nie ma na nim korka, a następnie pali głupa przed samym skrętem i wpycha się na lewy – i znowu zaoszczędził kilka minut, hurra!

PS. A oto wspomniane Magiczne Rondo:

  • Idiota typu „Mgła i Deszcz, ale Nie Zapalę Świateł, Bo Mi Się Nie Chce”

Po drodze do pracy muszę wjechać w dolinę, w której panują dość specyficzne warunki pogodowe. Choćby wszędzie indziej było słonecznie, a na niebie ani pół chmury, tam będzie mgła i deszcz. W takich warunkach rozsądek podpowiada włączenie świateł, a nawet świateł przeciwmgielnych, jeśli ktoś bardziej inteligentny. Okazuje się, że rozsądek nie jest mocną stroną co poniektórych i włączenie świateł przekracza ich możliwości. Wyróżniają się tutaj właściciele, o ironio, srebrnych samochodów, które w deszczu i mgle po prostu się rozpływają. Jadę, wycieraczki chodzą jak szalone, widoczność mocno ograniczona. Nagle przede mną jak spod ziemi wyrasta wielka cysterna/ traktor/ TIR wlekący się jednak trochę za wolno. Chcę wyprzedzić, zabieram się za manewr i…. nagle z prawej strony mija mnie szaro-bury samochód bez świateł, którego nie widziałam i na który ani chybi bym się nadziała, gdyby nie Anioł Stróż. Trąbię i wyzywam, najgorsze wyrazy po kilka razy.

  • Idiota typu „Śpiewam Sobie Na Cały Głos i Przegapiam Zjazd z Autostrady, Ląduję na Autostradzie do Londynu, W Panice Włączam GPS i w Końcu Znajduję Właściwą Drogę, ale Spóźniam Się do Pracy 15 Minut i Zostaję Przez Wszystkich Wyśmiana”

To oczywiście ja. Tylko raz mi się zdarzyło, ale miałam nauczkę, że wycie karaibskich przebojów na cały głos może mnie lekko zdekoncentrować ;)

PS. Nie martw się mama, ja naprawdę bardzo uważam :)

Reklamy

2 Komentarze »

  1. Ładna kolekcja. Dla mnie najgorszy jest idiota: ‚pas wolnego ruchu jest dla traktorów, ja powlokę się środkowym 40/h nawet przy pustej autostradzie. Purely because I just have no clue about driving’. :)

    Komentarz - autor: Anna — 25 kwietnia 2012 @ 9:11 am | Odpowiedz

    • O, tak, takich też znamy!! Jeszcze zapomniałam napisać o idiocie typu „W kupie raźniej”, czyli takim, co jedzie 5 cm za mną, bo chyba sam się boi, biedaczek ;)

      Komentarz - autor: swiatmartyw — 28 kwietnia 2012 @ 2:52 pm | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: