Świat Marty W.

7 Maj 2011

Malta część II – czyli trochę historii i statystyk

Filed under: maj 2011,Podróże małe i duże — swiatmartyw @ 9:49 pm

Nie minął nawet tydzień od mojego powrotu, a już nie pamiętam kolejności zwiedzania, więc napiszę o ogólnych wrażeniach. Ponieważ Malta jest mała, a czasu mieliśmy dużo, nie musieliśmy się spieszyć według zasady „na prawo, na lewo, uśmiech do zdjęcia, biegniemy dalej”, tylko mogliśmy spokojnie wszystko obejrzeć, zadumać się i pofilozofować ;). Na pierwszy ogień, to akurat wiem na pewno, poszła wspaniała szesnastowieczna konkatedra Św. Jana (kliknijcie na zdjęcie, żeby zobaczyć powiększenie):


z równie wspaniałymi posadzkami:

Każda z tych płyt to tablica nagrobna

Malta jest krajem bardzo katolickim, w samej Vallettcie jest zdaje się ponad 200 kościołów – ale konkatedra robi zdecydowanie największe wrażenie. Znajdują się tam również dwa obrazy Caravaggia, w tym największy, jaki namalował, „Ścięcie Św. Jana Chrzciciela” (361 x 520 cm).

Valletta bardzo nam się podobała, choć jest malutka – zaledwie 6 tysięcy mieszkańców. Co prawda, trudno tu mówić o jasnej granicy między miastami – jedno się kończy i drugie natychmiast zaczyna, czyniąc całą Maltę jednym wielkim miastem.

Byliśmy w ładnej średniowiecznej Mdinie, dawnej stolicy Malty (ilość mieszkańców – 300) oraz przylegajacym do niej Rabacie, ze słynnymi katakumbami Św. Pawła i Św. Agaty. Według Biblii, Św. Paweł mieszkał na Malcie przez trzy miesiące w 60 r., gdy jego statek rozbił się u wybrzeży kraju.
Św. Agata natomiast, uciekła na Maltę z rodzimej Sycylii w obawie przed prześladowaniami na tle religijnym, oraz nisko urodzonym rzymskim prefektem, który starał się o jej rękę, podczas gdy ona, bogata i o niebieskiej krwi, zdecydowała się poświęcić swe życie Bogu.

Gdy wróciła na Sycylię, pojmano ją, strasznie torturowano, m.in. obcięto jej piersi, a następnie zamordowano poprzez położenie na rozgrzanych węglach. Została patronką Malty, gdyż wierzono, iż to jej interwencja uratowała kraj przez Turkami („The Great Siege”) w 1551 r.

Zwiedzać mogliśmy praktycznie wyłącznie do wczesnych godzin popołudniowych, gdyż potem wszystko zamykano. Szczytem wszystkiego był ten oto park-cmentarz, podobno bardzo ciekawy, ale jak mieliśmy się do niego dostać, gdy…:

Niektórzy się nie przemęczają ;)

Powiecie, że do 12:00 można było zdążyć – no można było, ale jeśli wszystko tak wcześnie zamykają, to trochę trudno wszędzie dotrzeć na czas, zwłaszcza że do zwiedzania jest na Malcie dużo.

Tu dochodzimy do pokrewnego tematu – Malta to kraj starych ludzi, większość młodych wyjechała szukać szczęścia gdzie indziej. Na wyspie Gozo aż połowa mieszkańców ma ponad 65 lat! W związku z powyższym, nie dość, że atrakcje turystyczne są wcześnie zamykane, wszystkie sklepy/ bary/ restauracje również! Nie mogliśmy w to uwierzyć, ale taka prawda – po 17:00 nie kupisz już nic, po 18:00 nic już nie zjesz, a po 19:00 nawet piwa napić się nie można. Skoro nie ma co robić, ulice pustoszeją. Oto zdjęcie zrobione z tarasu na dachu hotelu o 20:17:


W stolicy kraju o ósmej wieczorem na ulicy jeden człowiek. Trochę to było przygnębiające i…. nudne po prostu. Z braku laku piliśmy w hotelu, bo co tu robić, skoro wszystko zamknięte? Wesoło było, nie powiem, ale wyobrażaliśmy sobie, że będziemy siedzieć na zewnątrz w miłym barze/ restauracji i delektować się miejscowymi winami i piwami, a nie chlać Wyborową w pokoju ;).

CDN

Reklamy

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: