Świat Marty W.

2 stycznia 2011

Wigilia 2010

Filed under: Kraj ojczysty — swiatmartyw @ 7:39 pm

Ale sobie narobiłam zaległości, tu już Nowy Rok, a ja jeszcze Wigilii nie opisałam. No to zaczynamy :)

Było tak – mama w kuchni, a my z tatą… takie oto dzieło ulepiliśmy na balkonie :P


Oryginalnie miał to być Simon, ale nie mogliśmy znaleźć bardziej adekwatnego ogórka ;)

Na balkonie się działo:


Tak, Mikołaj ma pustą butelkę po wódce, Polak przecież ;)

Jako że w tym roku mieliśmy na Wigilii aż 10 osób, prezenty ledwo się zmieściły pod choinką – choinką krzywą, dodam, gdyż stale atakowaną przez Dwie Rude Kule. Wiadomo przecież, iż bombki doskonale nadają się do zabawy, że nie wspomnę o ściąganiu łańcuchów oraz jedzeniu lamety.


Po przygotowaniu stołu, pierwsi goście od razu zajęli honorowe miejsca:


Barszcz z uszkami, pierogi, sałatka warzywna, śledzie, karp, łosoś… wszystko pycha! :) Atmosfera super, prezenty super! Pasterka trochę męcząca, bo już stara jestem i nie mogę długo stać ;)

Za rok, jeśli wszystko dobrze pójdzie, Wigilia u teściów na farmie, dla całej mojej najbliższej rodziny, czyli pięciu sztuk. Na moje nieśmiałe uwagi, że może nie, że może kłopot, teściowa odpowiedziała machając ręką: „Co za różnica, czy gotuję dla 30 czy dla 35 osób? ” ;) Ja bym się chyba zastrzeliła, gdybym musiała dla takiej ilości gęb pierogi ulepić ;) Na szczęście ona uwielbia gotować – także czeka nas indyk, gęś i pudding. Nie wiem, co na takie ekstrawagancje powie moja prababcia ;) Ale to dopiero za rok, na razie dojadamy resztki ciast z tegorocznej Wigilii – nie dość, że teściowa musiała gotować dla 30 osób, to jeszcze dla mnie musiała piec ciasta bez cukru… a pod choinkę kupiła mi super seksowną bieliznę :P Rewelacja z takim Świętym Mikołajem polskim i angielskim!

Reklamy

3 Komentarze »

  1. Zainwestowała w prezent dla Ciebie, a miała za jednym zamachem też prezent dla syna ;)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!

    Komentarz - autor: Marta G. — 3 stycznia 2011 @ 10:34 am | Odpowiedz

    • Haha, dokładnie tak samo sobie pomyślałam! :D A bielizna taka, że hmmmmm mmmm! Głupia jestem, bo zobaczyłam metkę i sprawdziłam na stronie ile ją to kosztowało… 150 funtów o_0 Muszę być teraz miła dla syna, cholera! :D :D

      Komentarz - autor: swiatmartyw — 3 stycznia 2011 @ 1:06 pm | Odpowiedz

  2. Nooo, jak mus to mus! Musisz być dla niego baaaaaaaardzo miła ;)

    Komentarz - autor: Marta G. — 5 stycznia 2011 @ 2:13 pm | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: