Świat Marty W.

14 września 2010

Dyplomacja na najwyższym światowym poziomie

Filed under: wrzesień 2010 — swiatmartyw @ 9:33 pm

W pracy jestem odpowiedzialna za klientów VIP, więc od samego początku wbijano mi do głowy formułki i zwroty grzecznościowe, których wypada używać w bezpośredniej interakcji.

Dzwonię do wielkiego bossa w Belgii. Gadka-szmatka, omawiamy szczegóły konferencji, wymagania, nagrania, przemówienia itd., aż w końcu Marta W. mówi tak:

Ja: No to już chyba wszystko jasne. Acha, tak przy okazji, to tłumaczenie na niemiecki, które przysłała pana sekretarka jest naprawdę słabe. Powinniście znaleźć inną agencję tłumaczeniową. Znalazłam 5 poważnych błędów w 3 zdaniach!

Wielki Boss: Naprawdę? Sam je zrobiłem, bo zapomnieliśmy wysłać do agencji…

Cisza.

Chrząkanie z obu stron.

W końcu Wielki Boss: Jeśli jest pani pewna, proszę mi przysłać poprawki…
Zmieszana Marta W.: Oczywiście, oczywiście, right away, Sir…

Ale to i tak nic w porównaniu do tekstu, który zaserwowałam uczestnikom przed konferencją w zeszły czwartek. Nic nie działało, nagrywanie nie chciało się zacząć, prezentacja w PowerPoincie nie chciała się otworzyć, program komputerowy padł… Trzy osoby starały mi się pomóc, ale przez pół godziny nic nie mogliśmy zdziałać. Konferencja miała się zacząć za 25 minut i NIC, nic nie było tak, jak być miało. I ja co? Zdenerwowana, zestresowana, nie zauważyłam, że mikrofon się włączył… i wszyscy usłyszeli: „I co ja mam kurwa teraz zrobić??!”

W końcu wpadliśmy na to, co poszło źle i wszystko się udało, a po konferencji dostałam maila z podziękowaniami… Nikt o niczym nie wspomniał…

Ja to się do owiec nadaję, a nie do klientów VIP!

Reklamy

5 Komentarzy »

  1. hm, drugi przypadek łatwo rozwiązać: przeklinać tyłko i wyłącznie po polsku :) czasami ktoś będzie rozumiał – no ale ten i zrozumię ;)

    pierwszy przypadek to nic do rozwiązania. niech wielki boss się cieszy, że mu oszczędzałasz wstyd prezentować się błędnym tekstem! nie rozumiem takieto obrażanie się – raz jeden Słowak mi się chwalił nowej niemieckojęzycznej ulotki jego firmy, patrzałam i wróciłam uwagę, że tłumaczenie było nie tyłko z małymi błędami, ale po prostu beznadziejne. obraził się, bo zrobiła jego dziewczyna – no i co? drukował by to 200 raz i zrobił z siebie idiota? potem jeszcze ta dziewczyna-pseudotłumaczka mnie atakowała – poznałam ją kiedyś u wspólnych znajomych ale nie wiedziałam, że to ona jego dziewczyna a to jej praca – nawet jakby… przecież gramatyka nie kwestia gustu! ech… :)

    Komentarz - autor: iris — 16 września 2010 @ 4:50 pm | Odpowiedz

    • Z drugim masz 100% racji – najwyzej sobie pomysla, ze bez sensu gadam o jakims „zakrecie” :)) A z pierwszym tez masz racje, tylko ze to byl przedstawiciel wielkiej firmy, ktora placi mojej 600 tysiecy funtow rocznie (!!) za konferencje, wiec moglam to jakos bardziej dyplomatycznie rozegrac. A ta Slowaczka to jakas dziwna, zamiast po rekach Cie calowac i dziekowac za korekte!! Ludzie nie odceniaja talentow lingwistycznych ;))

      Komentarz - autor: swiatmartyw — 16 września 2010 @ 9:04 pm | Odpowiedz

  2. Co?Biedne owieczki chcesz stresować?Zaraz im powiesz, ze beczą z nieodpowiednim akcentem,a one ze stresu wylenieją, albo w ataku samobojczym rzuca sie na stado wilków.Juz lepiej znecaj sie nad VIP-ami.Ci wypiją whishy and soda i im przejdzie :)

    Komentarz - autor: Kondorzyca — 17 września 2010 @ 8:40 am | Odpowiedz

  3. Marta, to Ty umiesz tak przeklinać :D :D
    Dobrze że facet od tłumaczenia się jednak nie obraził i chciał poprawek. I tak zaoszczędził ;)

    Komentarz - autor: Marta G. — 17 września 2010 @ 6:24 pm | Odpowiedz

  4. pięknie, kurwa pięknie!

    Komentarz - autor: Weronika Milowicz — 17 września 2010 @ 10:36 pm | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: