Świat Marty W.

3 sierpnia 2010

Zwycięstwo z systemem

Filed under: sierpień 2010 — swiatmartyw @ 10:34 pm

Dwutygodniowy horror w Obsłudze Klienta (patrz niżej) skończył się tak samo niespodziewanie, jak się zaczął. W poniedziałek zostałam wezwana na dywanik szefowej i okazało się co następuje –

1. wszystkie przeprowadzone przeze mnie rozmowy zostały przed nią przesłuchane, a było ich 453, więc nie zazdroszczę ;) średnio rozprawiałam się z jednym klientem w 238 sekund, co podobno jest przyzwoitym wynikiem,

2. stwierdzono, że jestem wystarczająco dobra, żeby… już tego więcej nie robić i wreszcie zacząć pracę tam, gdzie powinnam,

3. zostałam zapisana na 5 (słownie: pięć) szkoleń, które mają uczynić ze mnie Wzorowego Pracownika…

…a to wszystko oznacza, że na razie mnie nie zwolnią, mimo nagan, co jakby nie było troszkę mnie cieszy ;).

Szkopuł w tym, iż zarówno moja szefowa, jak i osoba, która miała mnie szkolić są na urlopie, więc wczoraj, dzisiaj i do końca tygodnia czeka mnie przeraźliwa nuda, bo nic jeszcze nie umiem, więc nie jestem w stanie sama nic zrobić – także nudzę się jak stado najbardziej wynudzonych mopsów. To już na rezerwacjach było ciekawiej ;)). Człowiek pogadał z innymi nieszczęśnikami z wydziału, ponarzekał na klientów, pośmiał się… a teraz cały dzień muszę udawać, że coś robię, co jest nadwyraz męczące. Przysnęłam już kilka razy, nawet coś mi się śniło. Ale już nic nie będę gadać, niczego się nie będę czepiać, jest super! ;)

Doświadczenie w Rezerwacjach nauczyło mnie czegoś cennego – następnym razem, gdy zadzwonię do Virgin Media i ZNOWU nie będą potrafili znaleźć naszego konta, i ZNOWU wyłączą nam HD, i ZNOWU przyjdzie zawyżony rachunek, i ZNOWU nic nie będą wiedzieć na temat przedłużenia kontraktu, zamiast wściec się jak dotychczas, pomyślę sobie o tych biednych ludziach, którzy mają tak stresującą i fatalnie płatną pracę, pomyślę sobie z jaką ulgą „witałam” każdego cierpliwego klienta, uśmiechnę się do siebie i po raz dziesiąty przeliteruję moje imię: Of course I can repeat! It’s M for Mike, A for Alpha, R for Romeo, T for Tango, A for Alpha… What’s that? No, no „H” in the middle, thank you!… Of course I can hold, that’s no problem at all! ;))

Reklamy

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: