Świat Marty W.

18 czerwca 2010

Czekając na weekend

Filed under: czerwiec 2010 — swiatmartyw @ 10:43 pm

To był jeden z najdłuższych piątków w moim życiu. Z samego rana na drodze do mojej pracy kierowca ciężarówki stracił kontrolę nad pojazdem i wjechał w most. Ciężarówka się przewróciła i wypadło z niej ileś tam maszyn, w moście powstała ogromna wyrwa, a jego resztki pokryły całą jezdnię. Kierowcy na szczęście nic się nie stało. Wszystkie drogi dojazdowe do mojej firmy zostały zamknięte, więc zaczęliśmy kolejny dzień szkolenia z dużym opóźnieniem. Przez dwie godziny nic specjalnego się nie działo, więc znowu ucięłam sobie drzemkę, za to po lunchu nasz pan szkoleniowiec zafundował nam nielada „atrakcję”. Mówi, mówi, nagle zbladł, zaczął mrugać oczami, a potem dostał jakiegoś ataku. Zwymiotował, a na końcu zemdlał. Wystraszyliśmy się jak głupi. Nie widzieliśmy co robić, więc skrzyknęliśmy całe szefostwo. Pan został odwieziony do domu, a nam powiedziano, że „on tak czasami ma”… Nie było innego szkoleniowca, ale nie chcieli nas puścić do domu, więc od 13:00 do 17:15 siedzieliśmy w naszej małej, dusznej salce i po prostu rozmawialiśmy. Rozmowa, jak można się było spodziewać, szybko zeszła na wieczorny mecz Anglii z Algierią. Wszyscy prorokowaliśmy, że to będzie łatwe zwycięstwo Anglików – tylko jeden z uczestników szkolenia, Hiszpan, twierdził, iż będzie remis. Powiedział nam również ciekawą rzecz – jest właścicielem małego sklepu monopolowego i jego obroty znacznie wzrastają, gdy Anglia w czymś sobie nie radzi. Jeśli idzie dobrze, ludzie zwykle piją w pubach albo jadą do wielkich supermarketów typu TESCO, żeby zaopatrzyć się w kilka skrzynek piwa. Jeśli idzie źle, nie chce im się wychodzić z domu, więc idą do najbliższego monopolowego po flaszkę :).

W ten weekend ów Hiszpan chyba zbije niezły interes, bo dzisiejszy mecz był po prostu kompromitacją. Szliśmy do pubu pełni nadziei – Algieria? Kto słyszał o Algierii jako o potędze w piłce nożnej?? Spokojnie damy radę. Fakt, Algieria grała słabo, ale Anglia była niewiele lepsza. Tyle straconych szans, tyle fatalnych podań… Po jednej wyjątkowo nieudanej akcji, Simon wstał z krzesła i wrzasnął na cały pub: „WHAT ARE YOU DOING, YOU SHITHOUSE!! THIS WAS A PISS-POOR PASS!!” – za co wszyscy zebrani nagrodzili go gromkimi oklaskami ;).

W drugiej połowie pozdejmowaliśmy kapelusze i patrzyliśmy na ekran z coraz większym niedowierzaniem. Powoli doping słabł – jedynie grupa nastolatków przy stoliku obok nieprzerwanie śpiewała niezbyt ambitną, acz niezaprzeczalnie patriotyczną piosenkę:

„I’m England til I die
I’m England til I die
I know I am, I’m sure I am
I’m England til I die!!”

…ale po zakończeniu meczu nawet oni wołali BOOOO!! BOOOO!!! ;) Porażka! Simon załamany, właśnie żłopie chyba już z siódme piwo. Trudno, niech żłopie, już dzisiaj nie wypomnę, że mu brzuch rośnie.

Jutro Festiwal Wina i Sera oraz pokaz akrobacji samolotowych, a w niedzielę jadę do Bristolu spełnić swój patriotyczny obowiązek – czyli zagłosować!

Reklamy

2 Komentarze »

  1. Mecz był cienki, prawda, nie ma ducha w zespole, pani. Mnie to tam wszystko jedno co robi Anglia, bo zwykle kibicuję tym, których wszyscy skreślają, ale ciekawie dzieli się Walia, z jednej strony nikt nie życzy Anglikom sukcesów, oczywiście, he he, ale z drugiej strony ‚brytyjskość’ cierpi na honorze. Nie dojdziesz z tym wszystkim do ładu:)
    A u mnie w domu wczoraj tez sodoma i gomora, bo Walia przegrała z Nową Zelandią w rugby jakimś kosmicznym wynikiem. Były krzyki, zgrzytanie zębami i obietnice przemocy..:)

    Komentarz - autor: Anna w Walii — 20 czerwca 2010 @ 10:35 am | Odpowiedz

    • Ja w ogóle nie wiem, o co chodzi w rugby, więc wyganiam Simona do pubu, żeby oglądał z kolegami i dał mi święty spokój ;). Biedak wciąż załamany piątkowym wynikiem, mruczał coś o zrzeczeniu się brytyjskiego obywatelstwa ;)). I też też ma ochotę skrzywdzić kilku graczy ;)

      Komentarz - autor: swiatmartyw — 20 czerwca 2010 @ 9:11 pm | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: